środa, 27 marca 2013

Rozdział II/III

Swe serce oddałam niewłaściwemu chłopakowi. Przeklinam go w myślach. Jak mogłam chcieć oddać się w ręce takiemu potworowi? Dlaczego taka bestia potrafiła mnie w taki sposób oczarować? Kiedyś byliśmy przecież przyjaciółmi.. Pozwoliłam sobie odpłynąć. Próbuję sobie wmówić, że to tylko zły sen, że zaraz się obudzę, że będę bez skazy. Moje ciało przeszywa fala bólu. Nawet w myślach nie jestem w stanie im uciec. Czuję się taka nieczysta i upokorzona.. Dławię się ich zapachem. Zapach perfum Calvina Kleina, w tej chwili przestał być uwodzicielski. To odór gwałciciela.
Biją mnie, plują, a ich dotyk mnie parzy. Dałam się wykorzystać. Teraz rozumiem dlaczego dostałam ten kieliszek, w którym było mniej wina. Wcale nie chodziło o to, aby nie doprowadzić mnie do stanu upojenia. Tam była chemia.
I mimo, że dotąd nie wierzyłam w Boga, teraz błagam go o ratunek.
Po moich policzkach spływają czarne od tuszy łzy, a oni bezczelnie się ze mnie śmieją. Tak świetnie się bawią.. Ja pragnę w tym momencie tylko jednej rzeczy - śmierci.
Kolejny spadek sił, który teraz jest dla mnie wybawieniem. Uderzam głową o ramę łóżka. Odpływam..

wtorek, 26 marca 2013

Rozdział II/II

Nie mam pojęcia, która jest godzina. Nie wiem co robi teraz Majka i Chris. Nie rozumiem co się teraz ze mną dzieje. Wiem tylko, że jestem z Leo. Moje ciało drży, nogi są jak z waty, a serce łomocze tak mocno, że wydaje się je słychać. Stoję z moim ukochanym przed białym domkiem z tarasem. Przed domkiem, który Maja uwielbiała ze względu na duże dwuosobowe łózko i szklany prysznic. Kilka minut temu byłabym w stanie oddać się mu w całości. Teraz nachodzą mnie małe wątpliwości. Mimo wszystko jak nigdy pragnę seksu. Wiele razy obiecywałam sobie poczekać z pierwszym razem na kogoś wartego mojej cnoty. Teraz stoję tu z Leo i łamię złożone samej sobie przysięgi. Zrobie co tylko będzie chciał, jestem tylko jego..
  - To jest moja niespodzianka, Ines - szepta mi do ucha wodząc dłońmi po moim ciele. W końcu spełni się moje marzenie. Jeżeli ta chwila nadeszła, nie można dać jej odejść. Moje postanowienia nie mają już znaczenia.
  - Wynająłeś go?
  - Oczywiście. Mamy całą noc dla siebie! Już dawno chciałem nawiązać z tobą jakiś kontakt.. Porozmawiać. Kilka lat temu nasza znajomość tak po prostu się rozpadła, a ja zawsze czułem do ciebie coś więcej. Byłaś moim marzeniem!
  - Ty moim! Tęskniłam za tobą. Natasza wiedziała, że mi się podobasz. Odebrała mi cię celowo.
  - Nie ważne! To już przeszłość. Cieszmy się tą chwilą! Jesteśmy razem i to jest najważniejsze! - podnosi mnie i w swych silnych ramionach zanosi do środka. Wnętrze domku jest niesamowite. Na białych ścianach wiszą kolorowe obrazy. Mnóstwo małych, regulowanych światełek rozjaśnia pokój. Na środku stoi wielkie łóżko z aksamitną, turkusową pościelą i zielonymi poduchami. Na stoliku nocnym palą się lawendowe świeczki. Kolory wszystkich ozdób są dobrane w taki sposób, że razem tworzą powalającą całość. Ściągam buty i czuję miękkie włoski dywanu. Leo stoi za mną i pozwala nacieszyć się widokiem. Obejmuje mnie, a na szyi składa ciepłe, podniecające pocałunki. Daję się ponieść chwili. Napawam się przyjemnością płynącą z pocałunków, po czym wspinam się na palce i czule całuje jego usta. Czuję jego rozpalone ciało, dłonie rozplątujące supełek na szyi. Sukienka się zsuwa i pozostaje w samej bieliźnie. Nie zostaję obojętna. Powoli rozpinam guziki w jego koszuli i zręcznym ruchem zdzieram z niego ubranie. Po raz kolejny bierze mnie w ramiona, nie przerywając przy tym gorących pocałunków i kładzie mnie na łóżko. Jego usta muskają teraz delikatnie moją szyję. Ta chwila mogłaby trwać wiecznie. W końcu spełnia się moje marzenie. Jestem z Leo. Jest czuły i delikatny. Pragnie mnie, a ja pragnę jego.. Chłopak wykonuje taki ruch żebym leżała na nim. Nie mija chwila, a jego dłonie walczą z zapięciem od stanika. Wracamy do pozycji w której leżałam na plecach. Leo dotyka teraz moich piersi i przekłada na nie swoje pocałunki. Coś jest nie tak. Czuję się szczęśliwa, chcę oddać się chłopakowi, ale tracę siły.. Pojawia się nieznany mi wcześniej szum w głowie. Wracają zawroty. Czuję się tak jakbym miała zaraz odpłynąć..
- Stary, miałeś poczekać na mnie!
Słyszę krzyk chłopaka.. To Dawid! Co on tu robi? Czuję na sobie jego spojrzenie na moim pół nagim ciele. Zalewa mnie fala ogromnego wstydu. Jak Leo mógł dopuścić do takiej sytuacji? Próbuję wstać i ruszyć w kierunku otwartych drzwi jednak tracę siły. Upadam i nie jestem w stanie się podnieść. Chłopcy podnoszą mnie i układają moje prawie bezwładne ciało na łóżku. Proszę ich aby mi pomogli, aby mnie zostawili.. Leo zbliża się do mnie. Jestem pewna, że chce mnie uspokoić, dać mi buziaka i otulić aksamitną pościelą. Ten jednak zbliża się i szepta mi do ucha : Teraz zacznie się zabawa maleńka. Jestem przerażona! Serce bije mi tak szybko, że czuję jeszcze większe osłabienie.. Nerwy, które teraz opanowały mój umysł i ciało, nie pozwalają swobodnie oddychać. Czuję jak do oczu napływają mi łzy.. Chłopcy zbliżają się do mnie. Nie muszą mnie obezwładniać. Jestem wyczerpana, nie mogę nic zrobić.. Dawid zaczyna mnie dotykać. Zrywa ze mnie stanik, a Leo głośno się śmieje. Próbuję krzyczeć, jednak dostaję cios w prawy policzek. Na głowie zawiązują mi chustkę tak aby zakryć usta. Jestem skończona. Ostatkami sił szarpię się z bestiami. Przy dwóch umięśnionych chłopakach nie mam szans. Wypełnia mnie bezsilność, obrzydzenie, wstyd i strach. Twarz zalana jest słonymi łzami. Leo, niegdyś wymarzony ukochany teraz opuszcza spodnie by w akcie gwałtu zaspokoić się seksualnie. Łapie mnie za kostki i przyciąga do siebie. W tym samym czasie Bokser zdejmuje szorty. Stoi jednak przy mojej głowie i odsłania moje usta..